Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PiS. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą PiS. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 21 marca 2022

Rzeczywistość równoległa, czyli gdy rozum śpi...

 

  Nieraz zdarzało mi się opisywać tak zwanych nawiedzonych, którzy podobno widzą rzeczy, których normalny (czytaj: zdrowy na umyśle) człowiek nie jest w stanie dostrzec. Tym razem nie będę się odnosił do Biblii, bo byłaby to łatwizna, ale warto zauważyć, że wielu znanych pisarzy, szczególnie science fiction ten temat porusza, i co zabawne, nie tylko oni. Innymi słowy ani temat, ani problem nie jest czymś nowym. Problemem jest to, że wiara w równoległą rzeczywistość staje się wręcz powszechna, szczególnie w naszym kraju, pretendującym do miana narodu wybranego.


  Francisco Goya namalował obraz: „Gdy rozum śpi budzą się demony”, który jest alegorią społeczeństwa, któremu totalnie odbiło. Prof. Marcin Matczak1 dostrzegł wyraźne podobieństwo oryginalnego obrazu Goi do zdjęcia prezesa Kaczyńskiego i premiera Morawieckiego pochylonych nad mapą w czasie ich ostatniej wizyty w Kijowie. Zamglone okulary i zmęczone twarze pokazują, że właśnie zasypia w nich rozum i budzi się coś, czego bardzo byśmy nie chcieli. Uderzyło mnie to porównanie, ale przyznam, że po kilku sekundach przyznałem prof. Matczakowi rację. Pamiętam filmy, szczególnie te wojenne i dokumentalne, gdzie takie postacie jak Hitler, Stalin, oraz wielu innych dowódców, i aby nie było, również generał MacArthur, lubili być fotografowani w takich okolicznościach, to znaczy wpatrzonych w mapy. Ja to rozumiem, wszak czytanie mapy nie jest sprawą łatwą, więc takie ujęcie dodaje splendoru. „Usypianie rozumu i wywoływanie demonów to nie tylko destrukcja rozumu, ale i wzmożenie niezdrowych emocji, głównej broni populizmu. Formułuje on żądanie zmiany tak, aby zawsze istniała przestrzeń dla frustracji, dla nienawiści wobec jakichś systemów. Zwłaszcza populizm autorytarny uwielbia grać na emocjach – marsze z pochodniami, płomienne przemowy, wielbienie śmierci za ojczyznę, tak jakby życie było zbyt nudne2. Jest w to makabryczny przykład hipokryzji. Przez siedem lat rządów PiS głosi pogardę dla rządów prawa, nienawiść do inności, obrzydzał nam UE, czy wreszcie pochwalał nacjonalizm, a dziś potępia Putina (skądinąd słusznie), który tymi właśnie metodami rządzi Rosją. I wyborcy PiS wręcz krzyczą, że Jarek jest Wielki, Większy niż wszyscy politycy Europy Zachodniej. Pomyśleć, że wraz z Morawieckim omal nie wywołali III wojny światowej.

  Miałem zamiar przedstawić kilkanaście tytułów (i tylko tytułów) z portalu wPolityce.pl braci Karnowskich tylko z jednego dnia – niedzieli, ale mnie samego zemdliło. Kto chce sam niech zajrzy na ten portal. Jeden tytuł (tytuł, nie treść artykułu) jednak zacytuję: „Musimy zrozumieć na jak straszny ruch zdecydował się Tusk. Tam idzie krwawy atak Putina na Ukrainę, a on właśnie otwiera totalny front wewnętrzny” (sic!) Coś mi się zdaje, że sama wojna w Ukrainie oraz jej dziwaczne niuanse serwowane przez PiS, już się odbijają tej władzy czkawką, bo słupki sondaży nie rosną. Trzeba więc nowego paliwa (metaforycznie: z ruskiego gazociągu, bo to ruskie metody), którym jest niezawodna w takiej sytuacji postać Donalda Tuska. Czytam o relacji z TVP (czytam, bo nie oglądam): „Gdy na Ukrainie giną niewinni ludzie, a do Polski przyjeżdżają kolejne matki z dziećmi uciekającymi przed rosyjskimi bombami, Donald Tusk wraz ze swoimi partyjnymi kolegami atakuje polski rząd. Zaledwie kilka dni temu sam Tusk na Węgrzech spotykał się i pozował do zdjęć z prorosyjskimi politykami3. Normalnie odlot! Gdy Morawiecki i Kaczyński fotografowali się z Orbánem, bardziej prorosyjskim niż Jobbik, z Le Pen i całą zgrają proputinowskich prawicowców, nikt nie protestował. Na konwencji PO, w całości poświęconej sytuacji na Ukrainie, pojawił się Witalij Kliczko z podziękowaniami, gen. Frederick Hodges, dowódca NATO i sił amerykańskich w Europie, którego nasi włodarze proszą o interwencją w Ukrainie, oraz Anders Fogh Rasmussen, były sekretarz generalny NATO, prawica krzyczy, że to zdrada. TVPiS kłamie niemal jak putinowska propaganda o wojnie – tworzy równoległy, nieprawdziwy świat, w którym załatwia swoje interesiki, czyli szuka poprawy notowań w sondażach.

  Chyba najbardziej odleciał minister Czarnek na antenie TVP-info: „Ten człowiek [Donald Tusk – dopisek mój] śmie coś mówić po tym, jak razem z Merkel wygenerował tego potwora Putina”. Tu widać skutki klasycznego braku wiedzy na temat biologii człowieka. Putin urodził się wcześniej niż Merkel i Tusk, a nawet gdyby, to przecież kto mógł przewidzieć, że urodzi się takie indywiduum jak dzisiejszy Putin? Może jakiś nawiedzony konserwatysta z ramienia PiS? To doskonały przyczynek do tego, aby jednak zezwolić na aborcję na życzenie – spłodzi ktoś nowego Putinka, od razu do aborcji. Nawet Kaja Godek nie będzie protestować. Niejaki Konrad Wąż stwierdził: „Partia Tuska za sankcjami na Polskę. Opozycja i jej niemieccy sojusznicy w Parlamencie Europejskim, szkodząc rządowi w Warszawie, działają na korzyść Kremla4. A to też jest odlot z gatunku tych „kiedy rozum śpi budzą się demony”, gdyż jak sądzę Putinowi chyba zależy na tym aby PiS był przy władzy, dzięki czemu Unia nie będzie mieć szans na jedność. Zastanawiam się czy PiS naprawdę interesuje rozstrzygnięcie wojny w Ukrainie, skoro nie przekłada się to realnie na wzrost poparcia nie tylko w kraju? W końcu ta wojna to doskonały przyczynek do tego aby krzyczeć, że w takiej sytuacji krytyka rządu jest zdradą kraju i zasługuje na szafot.

 

 

Przypisy:
1 - https://wyborcza.pl/magazyn/7,124059,28234104,marcin-matczak-gdy-rozum-spi-budza-sie-demony-goi-przypomina.html#S.main_topic_ua-K.C-B.4-L.2.duzy
2 - ibidem
3 - https://wyborcza.pl/7,75398,28241531,wojna-nie-okazala-sie-politycznym-zlotem-wiec-tvp-znow-szczuje.html#S.main_topic_ua-K.C-B.2-L.2.glowka:undefined
4 - ibidem