Pokazywanie postów oznaczonych etykietą grillowanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą grillowanie. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 17 maja 2022

Imitatio Dei, czyli poszukiwanie świętego Grilla

 

  Czy ktoś miał wątpliwości, że w tym roku Eurowizję wygra Ukraina? Nie znając utworu można było stawiać w ciemno. Gdybym tak miał smykałkę do hazardu, choć tycią, taką tyciuteńką, ale nie mam. Ze wszystkich smykałek została mi się tylko smykałka do grilla bez alkoholu, o co w dzisiejszych czasach trudno. Po części stąd ta notka. Ku mojej uciesze (nie oglądam) ten festiwal budził wątpliwości. W TVPiS zastanawiano się, co z główną nagrodą zrobi Krystian Ochman, i to na kilka dni przed finałowym konkursem. A wszystko przez niewdzięczną Ukrainę, której jury nie dało na naszego faworyta ani jednego głosu. Uwierzycie? Ani jednego! Na dodatek kilka dni wcześniej...

  Reszta notki to odpowiedź na pytanie, co może mieć wspólnego zabójstwo na Nowym Świecie z religią i obrazą uczuć religijnych? Okazuje się, że ma, choć przecież sprawa jest stricte świecka. Prezes Ordo Iuris, organizacji ortodoksyjnych katolików, pan Jerzy Kwaśniewski pisze pełen świętego oburzenia: „Zabójstwo na Nowym Świecie. No to weszliśmy do Europy. Teraz: albo polityka zero tolerancji i zero politycznej poprawności albo równia pochyła ku »no-go zones« i tolerowanej przemocy. Jesteśmy gotowi udzielić pomocy prawnej rodzinie ofiary. To ważny precedens”1. Rusza do akcji również ściek prawicowo-narodowych mediów: „Coraz większe problemy z imigrantami. Multikulturalizm zagraża bezpieczeństwu Polaków”2. Poseł Bosak na Twitterze napisał: „Polska nam się zmienia. To przeciw czemu protestowaliśmy w latach 2014-15 już nadeszło. W najściślejszym centrum Warszawy przy przechodniach zamordowano Polaka, który stanął w obronie kobiet przed zaczepiającymi je cudzoziemcami”3. Zaś Robert Winnicki: „Cudzoziemcy zadźgali nożem Polaka, który stanął w obronie zaczepianych kobiet. W ostatnich miesiącach imigranci pracujący w Warszawie jako kierowcy dopuścili się kilkudziesięciu gwałtów. Polityka masowej imigracji prowadzona przez PiS na wzór Zachodu przynosi »zachodnie« skutki”4.
W tym miejscu przypomniała mi się stara piosenka:

 „Nieprzespanej nocy znojnej, jeszcze mam na ustach smak,
U starego Józka na ulicy Nowy Świat, zebrał się kiboli kwiat.

Refren: Harmonia na trzy czwarte z cicha rżnie,
ferajna tańczy ja nie tańczę
Z szacunkiem bo się może skończyć źle,
gdy przy grillu bawimy się.

Antek z piwem w ręce, drugi z kijem bejsbolowym w drzwiach
A Polak Polaka pompką od rowera, zaiwania, że aż strach
”.

  Czy to obraza uczuć religijnych (i nie tylko religijnych)? Już spieszę wyjaśnić. „W ciągu ostatnich dwustu czy trzystu lat religie (...) uległy wyraźnemu rozkładowi. Były wzloty i upadki, ale przeważał ruch w dół, w wyniku czego żyjemy dziś w epoce, która jest prawdopodobnie najbardziej bezreligijna w całej historii” – to nie moja diagnoza, to niejaki Aldous Huxley, i to niemal sto lat temu. Religia dalej się „rozkłada”, lecz pustkę po niej coś musi wypełnić. Tym „coś” jest polski nacjonalizm, podparty rzekomym patriotyzmem, który niczym teologiczne dogmaty wciska nam kit, że wszystko, co nas otacza to diabelskie działanie, które ma na celu unicestwić najświętszy naród świata, wybrany przez Chrystusa i Maryję (nic to, że oboje byli żydowskiego pochodzenia). A ja Wam powiem, że choć oni się Bogiem podpierają, a biskupi ich błogosławią, tak naprawdę jest to religia bez Boga. Bez tego Boga. To są wyznawcy, czciciele świętego Grilla (w żadnym wypadku nie mylić z świętym Graalem). Co im zastępuje prawdziwą religię? Można to ująć w trzy główne punkty: piłka nożna, ksenofobia i grillowanie, gdyż tę wspólnotę tworzą przede wszystkim kibole piłkarscy i amatorzy grillowanej karkówki. Owo grillowanie należy rozumieć dwojako: prawdziwe grillowanie ze spożyciem dużej ilości alkoholu albo grillowanie cudzoziemców po karkach, co nie wyklucza pierwszego. Religię cechują pewne rytuały, z którymi i tu mamy do czynienia. Już pominę marsze z pochodniami, petardami i śpiewem, to wszak oczywiste, ale mamy tu co tydzień mecze piłkarskie połączone niejednokrotnie z ustawkami, niczym msze święte z introitus. Było jeszcze coniedzielne wyjście do galerii handlowej, ale ten rytuał brutalnie unicestwiono antyreligijnym zakazem handlu. W zamian powszechnie stosowany jest inny rytuał – jutrznia – nabożeństwo odprawiane o brzasku nowego dnia przed sklepem monopolowym (np. Świat Alkoholi), gdy braknie alkoholu na grillowej imprezie. Przy okazji można obić gębę komuś, kto nie ma typowych rysów polskich i nie zna miejsca kobiet w społeczeństwie katolickim. Wprawdzie metafizyka tych jutrznianych zakupów wydaje się mało intuicyjna, ale starego, racjonalnego Kartezjusza wypiera skutecznie maksyma consumo ergo sum.

 

  Współczesny imitatio Dei Polaków, i to nie tylko kiboli, polega na wspominaniu pięknych czasów dobrobytu oraz robieniu ze zwykłych Polaków totalnych kretynów. Pan premier Morawiecki w dobie apogeum inflacji, które to apogum nie jest jeszcze takie pewne, zwraca się nie bez ironii do Polaków: „Nasze dzieciaki w trasie, poznają harcerskie życie, a tymczasem my korzystamy z chwili dla siebie i wyszliśmy na kolacje. Chyba większość rodziców wie, jak ważne to chwile w każdej Rodzinie. A jak Wy spędzacie weekend?”5. I to jest właśnie obraza uczuć religijnych niekatolików, choć te słowa pewnie obrażają również katolików. Podoba mi się kilka trafnych odpowiedzi: „Trochę czytam o wojnie w Ukrainie, bo tam giną ludzie, może Pan coś kojarzy?”; „Zapieprzamy na wymyślony przez pana wspaniały Polski ład”; „Jak kupi mi Pan Premier 4 tony węgla to też wyjdę z mężem na kolację się zrelaksować”;. Wszystkich przebija parodia twitta pana Premiera, autorstwa pewnej pani prokurator, która wyraźnie nie lubi ministra Ziobry: „Nasze dzieciaki śpią a tymczasem my korzystamy z chwili dla siebie i wyszliśmy pobiegać. Chyba większość rodziców wie, jak ważne to chwile w każdej Rodzinie. A jak Wy spędzacie weekend?”6, a pod tym opisem fotka z ośmioma wiosennymi kwiatkami u stóp, ułożonymi w znany napis o PiS. Tyle, że akurat te kwiatki nawet trudno uznać za obrazę uczuć religijnych. W końcu na stole premierostwa jest też osiem lampek-zniczy?

PS. Już po napisaniu notki ujrzała światło dzienne afera z konkursem Eurowizji – za ustawianie wyniku dyskwalifikowano jury sześciu państw, w tym Polskę. Nawet TVP Info i Episkopat milczy na ten temat, a przecież obrażono uczucia religijne wszystkich Polaków.

 

Przypisy:
1 - https://warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,28447553,zabojstwo-na-nowym-swiecie-ordo-iuris-i-poslowie-konfederacji.html
2 - https://medianarodowe.com/2022/05/11/coraz-wieksze-problemy-z-imigrantami/
3,4 - https://konfederacja.com.pl/polska-nam-sie-zmienia-to-przeciw-czemu-protestowalismy-w-latach-2014-15-juz-nadeszlo-w-najscislej/
5 - https://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,28454390,premier-przy-winie-z-malzonka-pyta-jak-polacy-spedzaja-weekend.html?_ga=2.6606066.1586156180.1652602348-1033955087.1652602347#S.main_topic_2-K.C-B.2-L.3.maly
6 - https://wpolityce.pl/polityka/598593-nienawisc-do-pis-ponad-wszystko-kuriozalny-wpis-wrzosek