Nasz wielki wódz J. Kaczyński rzekł był swoim pachołkom na zamkniętym posiedzeniu: „Niemcy wyłożyły karty na stół i chcą budować IV Rzeszę”1, i przyznam, że pierwszy raz w życiu mnie te słowa nie zirytowały, choć ich przekaz miał być ze wszech miar negatywny, i choć są bzdurą do kwadratu. Prezesa na nic innego nie stać niż na strasznie. Nienawidzi Ruskich, ale jeszcze bardziej Niemców. Być może liczył na to, że po znienawidzonej Merkel pojawi się tam ktoś bliższy jego ideałom, ale de facto stało się gorzej niż się mógł spodziewać. Został ze swymi ambicjami jak samotny biały żagiel i pewnie dlatego rozpaczliwie szuka dziś sojuszników dla idee fixe, jaką jest zjednoczona Europa silna państwami narodowymi (sic!) A prawda jest taka, że albo Zjednoczona Europa, albo państwa narodowo-nacjonalistyczne. Tego połączyć się nie da. Kaczyński marzył o Wielkiej Polsce. Wzorem dla niego była i jest Turcja. Chciał, aby Polska była równym partnerem, a nie klientem Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej, by była poważnie traktowana przez Rosję i uznawana za lidera przez państwa Europy Środkowo-Wschodniej, czyli tzw. Międzymorza. Ta megalomania naraziła nas na śmieszność i lekceważenie otoczenia. Na polecenie prezesa pisowska Polska zachowuje się w Unii Europejskiej jak rozkapryszony bachor, który sądzi, że coś wywalczy płaczem i krzykiem.
Powiem Wam, biedny jest ten Zbawca Ojczyzny, oj biedny. Jakby mu było mało nieszczęść sąd zezwolił Sikorskiemu na opublikowanie przeprosin na koszt prezesa (ponad 40 tys. zł), które kończą się słowami: „(...) Swoją wypowiedzią naruszyłem dobra osobiste Radosława Sikorskiego. Jarosław Kaczyński”2. To się nawet pięknie czyta. Wprawdzie Sikorski ma drobny problem, bo teraz musi znaleźć odważnego komornika, ale myślę, że dadzą radę. Sikorski i komornik... Dla ratowania swojej pozycji Zbawca Narodu zwołał zjazd prawicowo-konserwatywnych przywódców nacjonalistycznych partii europejskich, przez prześmiewców nazwany „najazdem Hunów”. Nawet prawicowi politycy i dziennikarz nie szczędzą mu zakamuflowanych złośliwości: „Jarosław Kaczyński staje się dziś nadzieją dla Europejczyków, staje się liderem wolnej Europy [he, he, to Lichocka] oraz zorganizowany przez Kaczyńskiego zlot nacjonalistów wyklętych z różnych stron Unii to wydarzenie o przełomowym charakterze [ha, ha, to Karnowski]”3. Nie wiem czy to ten sam Karnowski, ale Michał pisze jakby był na pełnym haju: „Musimy rozumieć, że ta wielka niemiecka przestrzeń polityczno-gospodarcza ma powstać na trupie innych państw, w tym Polski”4. Innymi słowy naszych prawicowo-narodowych konserwatystów ogarnęła panika. Widmo kosmopolityzmu zajrzało im w oczy niczym pandemiczna śmierć covidowa pod respiratorem.
I tak wreszcie doszliśmy do sedna sprawy. Osobiście popieram dążenia nowego niemieckiego rządu do uczynienia z Unii federacji – Stanów Zjednoczonych Europy. Spokojnie, zdaję sobie sprawę z faktu, że droga do takiego tworu jest daleka i mocno skomplikowana. Ale nic by mnie tak nie uszczęśliwiło jak przemiana nacjonalistycznych narodów w etniczno-folklorystyczne grupy narodowościowe. Popatrzmy na Amerykanów, zlepek różnych narodowości, dla których patriotyzm ogranicza się do wielonarodowościowej państwowości i szacunku dla flagi, która symbolizuje wielość stanów niemających żadnego związku z konkretną narodowością. Powinniśmy zrozumieć, że narodowość rozumiana nacjonalistycznie jest źródłem nienawiści i prawdziwych nieszczęść. Tego uczy historia, ta jeszcze niezmanipulowana przez ideologów PiS.
Przypisy:
1 - https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/2145858,1,iv-rzesza-kaczynskiego-co-prezes-mial-na-mysli.read
2 - https://wyborcza.pl/7,75398,27884891,sikorski-wygral-z-kaczynskim-na-konto-prezesa-wejdzie-komornik.html#S.DT-K.C-B.1-L.1.duzy
3 - https://wyborcza.pl/7,75968,27884800,ballada-dziada-zbieracza-czyli-polityczny-recykling-kaczynskiego.html#S.main_topic_2-K.C-B.3-L.1.glowka
4 - https://wpolityce.pl/polityka/576987-wielka-niemiecka-europa-ma-powstac-na-trupie-polski