Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wojna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wojna. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 10 maja 2022

Mogę cię wreszcie zabić

 

  Wojna w Ukrainie rodzi poważne dylematy natury moralnej, o których wcześniej chyba nikt nie myślał. Z takimi jak przedstawię poniżej do tej pory się nie zetknąłem. To znaczy, przez wrodzony pacyfizm wojny nie popieram, więc jakby a priori nie powinienem mieć żadnych dylematów z nią związanych, a jednak. Oto ukazał się w Kościele grekokatolickim „Katechizm chrześcijańskiego żołnierza”, który ma być wsparciem dla żołnierzy, „gdy świat wokół nich pogrążony jest w bezsensownej przemocy i nienawiści”1. Bo podobno żołnierską nienawiść trzeba przekształcić w odwagę. „Obrona prawdy, sprawiedliwości i ubogich w obliczu agresji jest obowiązkiem chrześcijańskim2. Jedna ze wskazówek (dobrych rad tego katechizmu) mówi, żeby w okolicznościach wojny nie tracić dobrego humoru (sic!) Ok, ok, nie będę z tego drwił, choć jestem w lekkim szoku po lekturze.

  Za to w ciężkim szoku jestem po wywiadzie3 na portalu GazetaPrawna.pl jaki udzielił doktor pułkownik rezerwy, Jan Wilk, psychiatra, były naczelny psychiatra wojskowy i szef kliniki psychiatrii Wojskowego Szpitala klinicznego w Bydgoszczy. Pozwolę sobie zacytować kilka radosnych uwag tego wojskowego psychiatry dotyczących niuansów wojny, które do naszej świadomość i wyobraźni raczej nie docierają. Czytelników wrażliwych, o słabych nerwach proszę o zaprzestanie dalszej lektury. Pytania będę pisał czerwoną czcionką, aby odróżnić od odpowiedzi (kursywa). Osobiste wtręty i uwagi piszę normalną.

  Jaką pracę trzeba wykonać nad żołnierzem, by nie miał wątpliwości, strzelając do cywilów?
Ta wiedza jest elementem zarządzania stresem. Lecz najpierw wyjaśnijmy, po co szkoli się żołnierzy. [Otóż] Żołnierzy szkoli się do precyzyjnego zabijania [wszystkie podkreślenia moje]. Zawsze. I do tego, by sami nie dali się zabić”.
– Jeszcze raz podkreślę, pytanie dotyczy strzelania do cywilów, a odpowiedzi udziela polski pułkownik.

  Jaki element szkolenia przygotowuje żołnierza do zabijania?
Weźmy snajpera. Czy on walczy? Nie. On dokonuje egzekucji. Snajper widzi twarz człowieka, którego za chwilkę zabije. Do tego trzeba dobrać przede wszystkim odpowiednią propagandę, która utwierdzi [żołnierza] w przekonaniu, że takie postępowanie ma sens. W efekcie żołnierz wykona rozkaz – naciśnie spust”.
– Ciekawe, czy teraz ktoś ma wątpliwości, czym jest zabijanie na wojnie? Ze słów pułkownika wynika, że to egzekucja na kimś, kto się jej nie spodziewa, bo snajpera nie widzi. Zaś snajper ma nacisnąć spust, i tyle.

  Żołnierz ma zabijać. Ale czymś innym jest strzelanie do kogoś, kto do mnie mierzy z karabinu, a czymś innym - do bezbronnych cywilów, kobiet i dzieci.
Proszę nie wysuwać tego argumentu. Czy pani lub ktokolwiek z pani branży uważa, że w czasie wojny można apelować o humanitaryzm?”.
– Okazuje się, że nie można. Innymi słowy, wszystkich oburzonych mordowaniem cywilów, ludobójstwem w Buczy, należy uświadomić, że one są w pełni uzasadnione. Dlaczego? Odpowiedź w następnym cytacie.

  Proszę o odpowiedź: jak przygotować żołnierza, by strzelał do kobiet i dzieci?
A skąd on ma wiedzieć, z kim naprawdę ma do czynienia? Proszę przypomnieć sobie relacje z Iraku czy Afganistanu, gdy okazywało się, że właśnie te niewinnie wyglądające osoby były zamachowcami samobójcami”.
– Przekładając to z polskiego na nasze, cywile to tacy sami wrogowie jak żołnierze regularnej wrogiej armii. A może nawet bardziej, bo ich trudno rozpoznać. Przypomnę znaną maksymę opata Arnouda: Zabić wszystkich. Bóg rozpozna swoich.

  Czyli każdy obiekt na drodze żołnierza jest do zdjęcia?
My, Ukraińcy, Rosjanie mamy ten sam kolor skóry. Nosimy podobne ubrania, mamy zbliżone zwyczaje. I to komplikuje sprawę, bo w miejscową ludność może się wtopić wróg i będzie prowadził wojnę partyzancką albo dywersyjną”.
– Jak sugeruje pan pułkownik, żołnierzowi nie należy komplikować bardziej i tak skomplikowanej działaniami wojennymi sytuacji. Ma strzelać do wszystkiego, co się rusza, a nie będzie się musiał oglądać za plecy. Dobrze jest też zgwałcić kobiety. To przynosi ulgę i pozwoli nie staracić dobrego humoru.

  Pojmany żołnierz rosyjski dostaje od Ukraińców telefon i dzwoni do matki. Mówi, że jest w niewoli, że Kreml okłamuje ludzi. Przekonuje, że on nie wiedział. Jest taka możliwość?
Jest, bo prości żołnierze nie muszą wszystkiego wiedzieć”.
– Racja panie pułkowniku. Nie od dziś wiadomo, że prosty żołnierz to po prostu mięso armatnie.

  Jeszcze o jeńcach już bez pytania, bo takie nie pada. W końcu pułkownika musi być stać na wypowiedź osobistą, wypływającą z jego przekonań: „Proszę pamiętać, że jeńcy to dodatkowe gęby do wyżywienia, a o jedzenie w Ukrainie coraz trudniej. W głowie dowódcy może powstać myśl: trzeba ich traktować humanitarnie, ale nie zawsze mam takie możliwości, bo nawet dla swoich brakuje żywności i leków. Taki jeniec przydaje się więc tylko jako element wojny propagandowej
– Czyli powie swoje, co mu każą do kamery i można go już odesłać do Rosji? Oczywiście w trumnie. Co ja piszę, jakie odesłać? Matki tych żołnierzy mają po nich do Ukrainy przyjechać. Tak jest bardziej humanitarnie i kosztów jakby mniej.

  Wiecie co? Jako pacyfista lepiej bym swoich poglądów na temat wojny nie zaprezentował. Wyręczył mnie pułkownik Wojska Polskiego, nic to, że w rezerwie.


 

 

Przypisy:
1,2 - https://deon.pl/kosciol/komentarze/wejscie-w-logike-zla,2042021
3 – wszystkie pytania i odpowiedzi za: https://www.gazetaprawna.pl/magazyn-na-weekend/artykuly/8397277,wojna-w-ukrainie-psychika-rosjanie-zolnierze-zabijanie-dowodcy.html

 

wtorek, 1 marca 2022

Propaganda, która szczypi i śmierdzi

 

  Dr hab. Budyn-Kiluk ostrzega: „Oprócz weryfikacji [treści umieszczanych w necie – dopisek mój], warto mieć świadomość, że niektóre „opinie” wprost wyrażają się w łamaniu prawa. A biorąc pod uwagę okoliczności wojny na Ukrainie, społeczna szkodliwość tego konkretnego czynu jest chyba najwyższa, jaką mogę sobie wyobrazić. Przynajmniej w kontekście art. 117 §3. Może to wpłynąć na surowość kary1 (sic!) Na wszelki wypadek, choć nie wiem czy mi to pomoże, zadeklaruję, że potępiam agresję Putina na Ukrainę. Bezapelacyjnie potępiam.

  W minionym tygodniu wyemitowano program na jakimś kanale historycznym o agresji Iraku na Kuwejt w 2014 roku. Zagarnięcie Kuwejtu nie było na rękę Amerykanom, którzy wcześniej pogniewali się na Husajna, a teraz stracili ostatni przyczółek wpływów w Zatoce Perskiej – właśnie ów Kuwejt. Tyle, że aby pogonić Husajna potrzebna była aprobata samych Amerykanów, Kongresu i światowej opinii publicznej. Dnia 14 października 1990, młoda Kuwejtka, pielęgniarka Nayirah, ze łzami w oczach zeznaje przed komisją Kongresu Stanów Zjednoczonych: „Panie przewodniczący, nazywam się Nayirah i właśnie wróciłem z Kuwejtu. […] Kiedy tam byłam, widziałam, jak żołnierze iraccy wchodzą do szpitala z bronią. Wyciągnęli dzieci z inkubatorów, zabrali inkubatory i zostawili je na zimnej podłodze. Byłam przerażona. Nie mogłam nic zrobić i myślałem o moim siostrzeńcu, który urodził się przedwcześnie i mógł umrzeć tego dnia2. Należy dodać, że sprawę podchwycił jakiś chirurg z Kuwejtu, który najpierw zeznał, że tych inkubatorów było dziewiętnaście, po miesiącu ta liczba wzrosła do siedemdziesięciu, a po dwóch było już blisko trzysta (sic!) Skąd w tak małym Kuwejcie aż tyle wcześniaków w tym samym czasie? Tym nikt się specjalnie nie przejmował dość, że Kongres i Zgromadzenie ONZ, a nawet Arabia Saudyjska dali się przekonać. Prawda ujrzała światło dzienne, ale nikt się już prawdą nie przejmował. Pielęgniarka Nayirah nigdy pielęgniarką nie była, była za to córką kuwejckiego ambasadora w USA a historia o inkubatorach była całkowicie zmyślona, zaś ów chirurg, któremu mnożyły się wcześniaki był podrzędnym dentystą.

  Dlaczego o tym piszę? Proste. Wszędzie, dosłownie wszędzie czytam, że Putin kłamie i jestem gotów z tym się zgodzić. Ale nie brakuje w relacjach z Ukrainy wstrząsających historii o noworodkach i dzieciach. Ba, te informacje są szczególnie uwypuklane i powtarzane. Być może jest w nich część prawdy, ale coś mi podpowiada, że noworodki i wcześniaki to najbardziej chwytliwy materiał propagandowy. Tak było taż z Lusitanią czy z Żydami. Kilka wybranych historii (bez noworodków, bo to uważam za ohydną manipulację) z ostatnich dni, które w mojej, sceptyka opinii są szyte grubymi nićmi.
Trzynastu strażników stawiało opór rosyjskim wojskom do samego końca. Bronili leżącej na ukraińskich wodach terytorialnych Wyspy Węży. Nie poddali się. Wszyscy zginęli. W sieci pojawiło się nagranie, na którym słychać prawdopodobnie ostatnie słowa ukraińskich funkcjonariuszy”. Jakie nagranie? Okrzyk: „Rosyjski okręcie wojenny, pier*** się”
3?! Nawet tak poważny portal jak Polityka pieje z zachwytu pisząc o ukraińskich Termopilach. Tymczasem Polska Times pisze 27 lutego: „Obrońcy małej ukraińskiej Wyspy Węży na Morzu Czarnym mogą jeszcze żyć - wynika z komunikatu wydanego w sobotę w nocy przez Państwową Służbę Graniczną Ukrainy (SBGSU)”. W takich sytuacjach mówię: nie mam więcej pytań...
„„Duch Kijowa” jest pilotem myśliwca MiG-29, który chroni Ukrainę od pierwszego dnia wojny rozpętanej przez Rosję. Prawdziwy Anioł. W niebiańskich bitwach ukraiński pilot zestrzelił już 10 samolotów okupacyjnych
4 (sic!) Informacja o pilocie, który zestrzelił 10 rosyjskich samolotów jest podawana nie tylko w ukraińskich mediach, ale i polskich. Tymczasem dziennikarze wykryli, że to tak zwana miejska legenda, która ma podnieść na duchu morale Ukraińców.
Nie brak ckliwych historyjek, jak ta z „Gazety”: „Pojawiają się filmiki, dowodzące wspaniałej postawy Polaków w tym trudnym dla Ukraińców czasie. Bohaterem jednego z nich jest polski policjant, który trzyma na rękach ukraińskie niemowlę. Próbuje je uspokoić, kołysze, przytula, przechadza się z nim. Obok niego stoi kobieta, zapewne matka dziecka, zmęczona wielogodzinnym oczekiwaniem na możliwość przekroczenia granicy”
5. Prawdziwe bohaterstwo, policjantowi należy się order, bo ta matka, co widać na tym filmiku po prostu chciała pogadać przez komórkę i jej to dziecko w tym przeszkadzało. Pierwszy napatoczył się jej polski policjant...
A propos granicy. Tłumy po stronie ukraińskiej. I bajzel, bo oprócz Ukraińców do Polski chcą się przedostać ludzie innych narodowości. Ponieważ murzyni i Arabowie to ludzie gorszego sortu, są bezpardonowo wypychani z kolejki
6... I towarzyszy temu hasełko: trzeba się zjednoczyć w obliczu zagrożenia ze strony Rosji.

  Jest i jeszcze jeden nieoczekiwany element tej propagandy. Niejaki Sławomir Skiba na łamach portalu Pch24.pl wykorzystując w katolicki sposób wojnę w Ukrainie rozpoczął kampanie na rzecz posiadania broni palnej przez każdego Polaka. Apel podpisało już podobno 13 tys. zwolenników. „Jesteśmy narodem praktycznie bezbronnym i na dodatek w zdecydowanej większości niemającym potrzeby posiadania żadnej broni. Jakiż to spektakularny i historyczny blamaż – chciałoby się rzec. Jaką drogę musieliśmy pokonać, aby od dumnych i nieujarzmionych Sarmatów z przyrośniętymi do szabel pięściami, słynących z najskuteczniejszej jazdy pancernej oraz jedynej w swoim rodzaju szkoły krzyżowej walki szablą, dojść do roli gorszej od rzymskich niewolników – do pozycji pospolitych mydłków?7. Taaa, dajmy Polakom broń palną do ręki, a Putin będzie spokojny o wpływy w tej części Europy.

  Nie będzie podsumowania. Zamiast niego news, wcale nie fake, też z portalu Pch24.pl: „Powinniśmy sobie zadać ważne pytanie: Czy aborcja i eutanazja mają związek z toczącymi się na świecie wojnami militarnymi? Święty ojciec Pio, widział ten związek bardzo wyraźnie. Powiedział: Gdyby przynajmniej przez jeden dzień nie popełniano grzechów przeciwko rodzącemu się życiu, w zamian Bóg dałby światu pokój i ustanie wszelkich wojen8. Odlot oczadzonego na miarę snu Putina o potędze... Nasi też miewają takie sny. Kiedy Morawiecki i Duda mówią, że Ukrainę trzeba szybko do Unii, to ja się zastanawiam, dlaczego oni jej tak źle życzą? Przecież ta Unia to same zło...

 

Przypisy:
1 - https://bezprawnik.pl/pochwalanie-wojny-napastniczej/
2 - https://pl.frwiki.wiki/wiki/Affaire_des_couveuses_au_Kowe%C3%AFt
3 - https://www.polityka.pl/tygodnikpolityka/swiat/2156313,1,wyspa-wezy-trudno-o-bardziej-poruszajacy-symbol.read
4 - https://wpolityce.pl/swiat/587130-duch-kijowa-ukrainski-pilot-nie-ma-litosci-dla-rosjan
5 - https://www.edziecko.pl/rodzice/7,79361,28166494,policjant-z-ukrainskim-niemowlakiem-na-rekach-zabral-glos-nie.html#s=BoxMMtCzol4
6 - https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,28162766,problemy-studentow-z-afryki-na-granicy-polsko-ukrainskiej-sg.html#s=BoxOpImg11
7 - https://pch24.pl/slawomir-skiba-przywitanie-z-bronia/
8 - https://pch24.pl/cicha-wojna-wytoczona-nienarodzonym-rodzi-inna-wojne-te-glosna/